Ze złotą kartą w portfelu

Październikowa ucieczka od polskiego mrozu

Podczas gdy kolejki do wyuczonych konowałów pękały w szwach, przede wszystkim po zwolnienia lekarskie, siedziałem wygodnie (pomijając turbulencje)… w samolocie.

12

Praktyczny przerywnik: W rozmowie z lekarzem- bądź szczery. Hipokryci od Hipokratesa są wyczuleni na wszelkiego rodzaju zakłamania i desperackie próby uszczknięcia kilku dni wolnego w pracy pod pretekstem domniemanej choroby. Któregoś razu potrzebowałem być „legalnie” chory (w świetle przepisów prawa pracy), więc udałem się po zwolnienie. Wszedłem do gabinetu i powiedziałem: „Nie będę kłamał, pani doktor, jestem zdrowy, ale…”. Moja bezczelność podziałała, jak płachta na byka? Skądże. Dostałem tydzień, jakby to ująć, dodatkowego urlopu. Szczerość popłaca, o ile nie jesteś politykiem.

Wracając… wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, więc- wyrwany z kontekstu- miałem nadzieję na błyskotliwy romans z jakąś ponętną Włoszką. Traf chciał, że fontanna di Trevi (wg tradycji turyści wrzucają do niej monety, by znów wrócić do Wiecznego miasta) była w renowacji, a Schody hiszpańskie odgrodzono siatką ze względu… do tej pory nie wiem. Przynajmniej mogłem swobodnie wykonać zdjęcie, by nikt nie wchodził w kadr ujęcia:

Rzym 1

O, przepraszam… oprócz Jamesa Bonda reklamującego zegarki. Miejsce na promocję wyborne, koszty tej usługi- niebotyczne.

Przylegając do Piazza di Spagna, w doborowym towarzystwie m.in. Versace i Coco Chanel, znajduje się Antico Caffe Greco. To kawiarnia urządzona w historycznym klimacie, artystyczny przyczółek i uzewnętrznienie luksusu.

Antico caffe greco

Właściciele kultywują w niej pamięć o wybitnych bywalcach, do których można zaliczyć: Andersena, Goethego, lorda Byrona, a także polski fejm literacki- Mickiewicz, Słowacki, Sienkiewicz, Norwid etc.

– Cześć, Adam, widzę, że się zasiedziałeś. Wczoraj, jak wychodziłem, tkwiłeś w identycznej pozie.

– Co, co, co…?

– Nieważne. Napij się jeszcze absyntu. Widzę, że znowu coś bazgrolisz.

– To? – wskazał Mickiewicz na rękopisy oblane kawą- nosi tytuł „Pan Tadeusz”. I zostanie okrzyknięte polską epopeję narodową.

– Pozwól, że rzucę okiem. „Litwo, Ojczyzno moja…”. Faktycznie, kwalifikuje się do miana polskiej epopei.

– Nie czepiaj się szczegółów. Lepiej polej i daj zapalić.

Antico caffe greco 2

Kto biednemu zabroni żyć bogato? Nie udawałem dziada, więc z premedytacją powiększyłem swoją osobą halę sław. Gwiazdorskie nastawienie pękło, jak bańka mydlana, gdy usiadłem przy stoliku i zajrzałem do menu. Wprawdzie espresso przy barze kosztuje ok. 1,5 euro, ale… sytuacja z karty usług wymaga… karty ze złota. Za najtańszą kawę i deser trzeba wybulić kilkadziesiąt euro. Wiadomo, luksus kosztuje, a w połączeniu z wyjątkową atmosferą lokalu kosztuje podwójnie. Nie powiem, nie odmawiałem sobie przyjemności i w duchu dalej pozostałem w kręgu elity. Do rzeczy- trzeba kolekcjonować mocne wrażenia i nieustannie doświadczać, choćby za cenę wychudzonego portfela. Dzisiaj to dla Ciebie spory wydatek, ale jutro… ? To zależy od decyzji, które podejmiesz.

4 przemyślenia nt. „Ze złotą kartą w portfelu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *