Zarabiaj na adresach internetowych

Domeny internetowe mógłbym porównać do kobiet. Najlepsze zostały sprzątnięte sprzed nosa (Ekipa „Kryminalnych zagadek Miami” nie będzie potrzebna.). Zanim poczuję na karku lodowaty dreszcz związany z atakiem feministek, spróbuję się wybronić:

– Masz czelność sprowadzać kobietę do rzędu World Wide Web?

– Moja strona, mój wybór.

Po nieudanym akcie samoobrony, który w żaden sposób nie nawiązuje do czarnego poniedziałku… z błogosławieństwem dr House, przechodzę do wiodącego tematu.

feministka

Spójrzmy prawdzie w oczy… rynek adresów internetowych przeżywa rozkwit, ale znajdą w nim miejsce wyłącznie ci, którzy potrafią myśleć nieszablonowo.  Niestandardowe myślenie przejawia się tu w odkrywaniu na nowo wcześniej używanych fraz, ale jeszcze przez nikogo niezarejestrowanych. Stąd właśnie potrzeba wspięcia się na wyżyny kreatywności. Uchwycenie, w obliczu niedostępności sieciowej, prostej i równocześnie łatwej do zapamiętania nazwy stanowi obecnie nie lada gratkę. Założysz rękawice i przyjmiesz wyzwanie? Musisz jedynie wziąć do ręki koło i wymyślić dla niego nową nazwę, tak jednak, aby ludzie woleli posługiwać się twoją wersją substytucyjną.

Jobs

Prostota, nie prostactwo, jest w cenie

Najprostsze rzeczy są kluczem do sukcesu, a ich popularność generuje pożądany… w tym przypadku ruch na stronie. Steve Jobs, twórca Apple, miał tego świadomość, utożsamiając swój biznes z jabłkiem. Wyrwane z kontekstu, nadgryzione jabłko okazało się genialnym posunięciem. Fraza łatwa do zapamiętania i odzwierciedlająca ideę działalności- zaspokajanie potrzeb, które są w zasięgu ręki. Na jabłko każdy klient może sobie pozwolić. Na produkty firmy Steve Jobsa… no, powiedzmy, że w obecnym czasie to elitarna technologia.

Poniżej prezentuję stronę, dzięki której zarejestrujesz domenę. Kto wie… może polski odpowiednik Apple’ a?

nazwa.pl 1

… oraz masz możliwość sprawdzić dostępność interesującej Cię nazwy:

nazwa.pl 2

Oto przykład wyszukiwania:

nazwa.pl 3 

Przemawiając do wyobraźni

Wyobraź sobie, że nieokreślony czas temu wymyśliłeś nazwę z przeznaczeniem do witryny internetowej- powiedzmy- „Twitter”, czyli z jęz. ang. tyle co: „świergot”, „trajkot”. W późniejszym okresie programista- samouk, Jack Dorsey, zamiast tracić czas na kneble w szkolnej ławce, stworzył platformę serwisu z funkcją mikroblogowania. Co więcej… po suto zakrapianej imprezie przyśniła mu się nazwa portalu, której- nawiasem mówiąc- jesteś skromnym posiadaczem. Jack z Titanica, który- de facto- nie zatonął, a jedynie odpłynął w szalupie, gdy Rose umierała z zimna, zdawał sobie sprawę, że nie oddasz domeny za bezcen, więc wypisał czek na kilka, kilkanaście milionów dolarów. Musisz przyznać, że zarobione w ten sposób pieniądze są całkiem przyjemne w dotyku i nie śmierdzą. Rokrocznie powstaje mnóstwo innowacyjnych spółek, które celują w prostotę i przejrzystość… resztę dopowiedz samodzielnie.

Z polskiego rynku:

Nazwa Play.pl została odsprzedana potentatowi telefonii komórkowej za ok. 2 mln złotych.

Z amerykańskiego rynku:
Właściciel domeny Lasvegas.com sprzedał ją za ponad 90 mln dolarów.

Cały czas mówimy o rynku wtórnym, który polega w prostych słowach na odsprzedaży swojej własności w miejscu zwanym giełdą domen. Potencjalny inwestor, rejestrując swoje pomysły, powinien wziąć pod uwagę aktualne i prognostyczne trendy w docelowej branży. Statystyki wskazują, że najbardziej zyskowne domeny wiążą się z przemysłem rozrywkowym i finansowym.

Też lubię konkrety, więc poniżej przedstawiam stronę internetową, którą można nazwać giełdą domeny internetowej:

after market

Biegnij, Forrest, biegnij !

Potencjalny nabywca może skorzystać z usług strony Whois.pl, która umożliwia „filowanie” aktualnych właścicieli. KRD, czyli Krajowy Rejestr Dłużników… żartuję, oczywiście mam na myśli KRD(omen), niezbyt skomplikowana strona, więc nawet Forrest Gump dałby radę z obsługą.

Myślałeś, że to drogie i skomplikowane…?

Rejestrując nazwę: „senseiwolf.pl” w oparciu o stronę nazwa.pl, uiściłem wpłatę w pakiecie promocyjnym (I rok prowadzenia zazwyczaj wiąże się z małym kosztem utrzymania strony) w wysokości… chyba 13 zł? Kolejne 12 miesięcy uszczupli mój portfel o 100-200 zł. Musisz przyznać, że nie są to kwoty zabiegające o zawrót głowy, a przy odrobinie szczęścia może wywindować sytuację życiową o kilka pięter wzwyż… o, kurwa, winda stanęła.

Chińczyk

Chińszczyzna

Uszami wyobraźni dociera do mnie lament z Twojej strony, że wszystko, co się dało, już zarejestrowano. Na szczęście brak kreatywności, ewentualnie, co również jest możliwe, lenistwo z Twojej strony zostało zrekompensowane przez Chińczyków, którzy niedługo zaleją swoimi produktami, rozwiązaniami i sobą cały świat. Będziemy musieli spieprzać na księżyc, więc pokuszę się o prognozę, że jęz. chiński to inwestycja długoterminowa z dużą stopą zwrotu.

Otóż, Chińczycy zainteresowali się tematyką domen równie silnie, jak rozmnażaniem. Napływ kapitału z ich strony, przy jednoczesnym pojawieniu się nowych domen… mam na myśli zakończenia (jak np. pl, de, rus) typu town, hair etc.. to skuteczna okazja do przeskoczenia bariery bez straty do przeciwników. Skośnoocy wysunęli w naszą stronę (przede wszystkim w swoją) okazję inwestycyjną, obarczoną jednak dużą stopą ryzyka. Łopatologicznie: jeśli domena opatrzona końcówką town zadomowi się wśród użytkowników na stałe inwestor zyska gigantyczne pieniądze, jeśli się pomyli- straci. Logiczne, prawda?

2 przemyślenia nt. „Zarabiaj na adresach internetowych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *