TRAMP PYTA GWIAZDĘ KINA. JACEK KAWALEC W WIRZE PYTAŃ.

screenshot_2017-06-22-16-53-50

Poniżej prezentuję inspirującą rozmowę z człowiekiem- orkiestrą, ale przede wszystkim aktorem- Jackiem Kawalcem. W sercach tysięcy osób zameldował się rolą Tomka Witebskiego w kultowym serialu Ranczo.

Legenda:

O.T.- Oscar Tramp

J.K.- Jacek Kawalec


DUBBING

O.T.: Z którą dubbingowaną postacią utożsamił się Pan najbardziej? Może ze Zdzichem z Epoki Lodowcowej? (Śmiech.)

J.K.: Najbardziej z Muminkiem. Mówił moim głosem w 140 odcinkach serialu.

Pytanie testowe.

O.T.: W polskiej wersji językowej Muminków- niezapomnianej wieczorynce milionów dorosłych już Polaków- użyczył Pan głosu:

  1. Włóczykijowi
  2. Ryjkowi
  3. Muminkowi
  4. Tacie Muminka

J.K.: Zdaje się, że wyprzedziłem to pytanie. (Śmiech.)


AKTORSTWO

O. Tramp: Gdyby miał Pan opcję odtworzyć wybraną postać (historyczną lub fikcyjną) kto by to był?

Jacek Kawalec: Z postacią Joe Cockera nieźle sobie radzę. 

O.T.: Wiem. Słyszałem koncert LIVE. Genialne wykonanie.

J.K.: Dziękuję.

Przy okazji:

O.T.: Zatem uderza Pan w kierunku muzyki.

J.K: Zgadza się. Stinga albo Phila Collinsa możliwe, że również dałbym radę zagrać. Wg mnie wymienione postaci kiedyś staną się historyczne. Chętnie też zagrałbym człowieka prehistorycznego.

O.T.: Freda Flinstona ?

J.K.: Bez wątpliwości. (Śmiech.)

O. T.: Co najbardziej deprymuje w zawodzie aktora?

J.K.: Milczący telefon.

O.T.: Najbardziej niedorzeczna propozycja, którą Pan otrzymał? (W karierze, w życiu.)

J.K.: Kiedyś zaproponowano mi prowadzenie programu telewizyjnego, który moim zdaniem bardzo dobrze prowadził mój kolega. Szefostwo miało zamiar się go pozbyć, a on nawet o tym nie wiedział.

O.T.: Czyste świństwo.

J.K.: Prawda?

O.T.: Trochę prywatne pytanie tym razem. Czy żona nigdy nie była zazdrosna o sceny miłosne z innymi kobietami? (Śmiech.)

J.K.: Musiałbyś ją zapytać. (Śmiech.) Moja żona to wspaniała i dumna kobieta. Nigdy nie podjęła ze mną tematu wyimaginowanej zazdrości.


RANCZO

O.T.: Zaskarbił Pan sympatię wielu Polaków rolą barwnej postaci Tomka Witebskiego. Polonisty. Redaktora. Pisarza. Męża emocjonalnej Włoszki- Franceski.

Jakie istnieją podobieństwa między Jackiem Kawalcem, a prof. Witebskim?

J.K.: Jacek Kawalec- podobnie jak Witebski- marzy o tym, by społeczeństwo nabrało większej świadomości. Na przykład zrozumiało, że warto chodzić na wybory po to, by nie rządzili nami ci, których nie akceptujemy.

O.T.: Postać Tomka Witebskiego ewoluuje. Nabiera charyzmy, staje się niezależna i zdecydowana. Jak Pan myśli, jak mogłyby się potoczyć dalsze losy redaktora?

J.K.: Jego niezależność przejawiała się między innymi w tym, że nie pchał się do polityki. W przeciwieństwie do reszty wsi. Idę o zakład, że dalej rozwijałby swoją twórczość literacką. Choć z punktu widzenia aktora wolałbym postawić Tomka w obliczu wyzwania. Gdyby musiał się wykazać jakimiś umiejętnościami, do których nigdy wcześniej się nie przygotowywał.

O.T.: Jakieś konkretne sugestie ?

J.K.: Dla przykładu: Gdyby wskutek nieprzewidzianych czynników był zmuszony rozbroić jakąś wielką bombę, przeprowadzić operację kardiochirurgiczną, czy wyspowiadać księdza biskupa. (Śmiech.)

screenshot_2017-06-22-16-55-01

O.T.: Pamięta Pan może scenę z serialowego planu, którą ze względu na ataki śmiechu zagrać było najciężej?

J.K.: Wielu moich kolegów miewa problemy z tak zwanym „gotowaniem się”, czyli z utratą koncentracji z powodu ataku śmiechu. Ja nie daję się łatwo „zgotować”. W takich sytuacjach wyobrażam sobie, że gram w pokera o własną duszę z prawdziwym diabłem i daję radę. Są koledzy, którzy specjalnie starają się rozśmieszyć pozostałych, by sprawdzić- kto pierwszy pęknie. Mistrzem w tym jest Piotrek Pręgowski (Serialowy Pietrek). Grywam z nim w spektaklach teatralnych i wtedy „nie ma lekko” pod tym względem.

O.T.: Ulubiona postać z serialu Ranczo? Prof. Tomek? (Śmiech.)

J.K.: Michałowa oraz Pietrek.


INSPIRACJE

O.T.: Jak brzmi recepta na szczęście wg Jacka Kawalca?

J.K.: Być sobą. Nic nie udawać i starać się lubić ludzi mimo tego, że zdarzają się wśród nich „wilki w owczych skórach

O.T: Z perspektywy czasu i doświadczenia- jakiej rady mógłby Pan udzielić młodej osobie, która waha się nad wyborem drogi w życiu?

J.K.: Powielam odpowiedź z poprzedniego pytania. Dodam jeszcze: przede wszystkim czerpać z życia garściami i nigdy się nie poddawać.

O.T.: Ulubiony film Jacka Kawalca?

J.K.: Jest kilka: „Strach na wróble” z Pacino i Hackamnem, „Sprawa Kramerówz Hoffmanem i Meryl Streep, „Ojciec chrzestny”. Wybitne aktorstwo.

 O.T.: Klasyka kina. Widziałbym Pana w roli Michaela Corleone.

J.K.: Lubię wyzwania. (Śmiech.)


SCIENCE FICTION

O.T.: Gdyby mógł Pan cofnąć czas, zmieniłby coś w swoim życiu?

J.K.: Znając przyszłość powstrzymałbym Jaruzelskiego przed wprowadzeniem stanu wojennego, uciekając się do fortelu. Prawdopodobnie- gdyby do stanu wojennego nie doszło- cywilizacyjnie i mentalnie bylibyśmy dziś już równi z resztą Europy.

O.T.: Altruistycznie.

J.K: Nie da się ukryć, że chciałbym żyć w kraju pełnym możliwości.


TALENTY

Jacek Kawalec:

– gra (Pańskiego dorobku nie trzeba nikomu przedstawiać),

– prowadzi programy rozrywkowe (Randka w Ciemno),

– śpiewa (Świetne wykonanie utworów Joe Cockera. Słyszałem na żywo.),

– tańczy (Taniec z Gwiazdami),

O.T.: Jest Pan wszechstronnie uzdolniony pod kątem artystycznym. Czy istnieje umiejętność, talent, o którym wie tylko Pan i nieliczne grono wtajemniczonych?

J.K.: Jak trzeba to: maluję mieszkania, koszę trawniki, rozwożę pizzę, kelneruję, myję samochody.

O.T.: Człowiek- Orkiestra.

J.K.: Żadnej pracy się nie boję – jak Irena Kwiatkowska w „40-latku”.

O.T.: Bliżej Panu do Leo Messiego (Wrodzony dar), czy do Cristiano Ronaldo (Ciężka praca)?

J.K.: Chyba pomiędzy. Niektóre rzeczy przychodzą mi bez wysiłku. Mam na przykład małpią zdolność naśladowania różnych sposobów mówienia, różnych akcentów językowych. Kwestia słuchu. To akurat robię bez wysiłku. Prawie od razu. Ale żeby powtórzyć skomplikowany układ choreograficzny w tańcu, muszę się naprawdę napracować, aczkolwiek taniec improwizowany idzie mi nieźle bez przygotowania. Wtedy po prostu zamieniam się w muzykę, którą słyszę. Ale- żeby dokładnie i precyzyjnie powtórzyć jakąś zaplanowaną sekwencję ruchów- potrzebuję wielu godzin prób. Z kolei z zadaniami czysto aktorskimi dziś radzę sobie dużo lepiej, niż kiedy byłem młodym aktorem. A to chyba jednak lata pracy, które dały mi doświadczenie i to nie tylko aktorskie. Także życiowe – im więcej się przeżyło w życiu, tym więcej można dać z siebie odgrywanym postaciom.

O.T.:  Dziękuję serdecznie za poświęcony czas.

J.K.: Przyjemność po mojej stronie.

Stronę gościli także:

Adam Kszczot w wirze pytań. Tramp pyta: Lekkoatletycznego wicemistrza świata i mistrza Europy.

Oraz:

Tramp pyta- Dawida Kubackiego

Niedożywiony intelektualnie- Oscar Tramp.

2 przemyślenia nt. „TRAMP PYTA GWIAZDĘ KINA. JACEK KAWALEC W WIRZE PYTAŃ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *