Telenowela: Moda na zamach. Manchester. Odc. 6207.

screenshot_20170524103520

W poprzednim odcinku:

Z dzienniczka nowoczesnej kobiety

M jak miłość. Odcinek 9999. Paweł Zduński dowiaduje się przypadkiem, że Piotrek nie jest jego bratem.

Podobne mam odczucie, gdy pomyślę o kolejnym kamikadze z muzułmańskiej łaski, który w kieszeni- zamiast paczki fajek- nosi tykający mechanizm domowej roboty. Może zabrzmię w tym momencie bezdusznie, ale terroryzm w zachodniej Europie (w Eurabii) przestał mnie poruszać.

Czemu nie dostałem Cheesburgera?

Skoro świt media zaczęły bombardować (nie wiedzieć czemu użyłem słowa: bombardować) najnowszymi sensacjami zombie z filiżanką kawy w dłoni . Gdy zobaczyłem nagłówek artykułu i zapowiedź najnowszego odcinka opery mydlanej: Moda na Zamach, wyłączyłem stronę. Uznałem, że niczego odkrywczego nie przeczytam. I miałem rację. Sprawca- muzułmanin. Zabici. Ranni. Bomba. Wersja. Standard. Nie może być inaczej. Zupełnie, jakbym zamówił hamburgera z frytkami i liczył, że w moim zestawie znajdzie się cheeseburger.

Jeśli masz złe nowiny, to morda w kubeł.

Poza tym znam naturę ludzi i wiem, że uwielbiają bawić się w posłańców tragedii. Nie minęła godzina, a zacząłem powoli nabierać przekonania, że przyszło mi żyć z przekleństwem nieomylności. Trzy osoby w najdrobniejszych szczegółach złożyły w moje ręce raport z- jak to określiły liberalne media- brytyjskiego incydentu.

I w ten sposób znowu zostałem wciągnięty w wir hipnotycznej telenoweli, którą- jeśli dobrze mnie znasz, to wiesz, że- mam serdecznie w czterech literach wylotowych.

Zamknij lepiej oczy, bo za chwilę będę kontrowersyjnie łaskawy. Napiszę coś, co zupełnie nie współgra z moim stylem wypowiedzi.

Nie jestem wrogiem zacieśniania więzów z obywatelami świata. Chętnie poznałbym bliżej jakąś Kubankę lub Japonkę, napiłbym się zimnego piwka z Romanem (Roman Pierce z cyklu: Szybcy i Wściekli). Zresztą znam kilku czarnoskórych i uważam ich za świetnych ludzi. Mógłbym opowiadać godzinami o swoich globalistycznych zainteresowaniach, ale nie w tym rzecz.

XXI wiek, czyli cofamy się do początków chrześcijaństwa.

Jeden chrześcijanin przed śniadaniem, dwóch po. To jak wyjść rano po bułki do sklepu, ewentualnie wypić kawę i zapalić papierosa.

Z muzułmańską dziczą multi- kulturalizm zupełnie nie wchodzi w rachubę. Nie da się przecież wymagać asymilacji i zgodnego sąsiedztwa od ludzi, którzy kpią z pomocnej dłoni, mając w swoich świętych księgach wskazanie, co należy robić z innowiercami. Wcale nie przesadzam. W razie wątpliwości, włącz jakikolwiek odcinek opery mydlanej: Moda na zamach.

Wobec tego apeluję o przyjęcie uchodźców z Bliskiego wschodu i Północnej Afryki. Ale wyłącznie chrześcijan, którzy są brutalnie prześladowani i mordowani z pobudek na tle religijnym. (O tym z dziwnego powodu mówi się tylko szeptem.)

Tymczasem wolę żyć w państwie, w którym publicznie mogę nosić krzyżyk na wierzchu, mówić, że nie wstydzę się Jezusa i nie zostanę przy tym skrócony o głowę.

Czołem. Obciętą. Głową. O. Beton.

Niedożywiony intelektualnie- Oscar Tramp.

Warto także przeczytać:

Wielka ściema Jasnej Góry. Jak było naprawdę?

2 przemyślenia nt. „Telenowela: Moda na zamach. Manchester. Odc. 6207.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *