Puste słowa, wymówki, wyprane mózgi i domózgowa lewatywa

Chłopaki wyglądem przypominają alternatywne wersje modelek z Victoria Secret. Ważą w porywach uniesienia po 50 kg. Jak skoczkowie narciarscy. I jak Orły wybrali życie pośród chmur. Podczas permanentnego (od)lotu.

Proszki nigdy nie powinny zabierać głosu w kwestii odmóżdżenia. Lewatywa szarych komórek przybrała postać niskobudżetowego substytutu Requiem for a dream.

– Za rolę wczorajszej nocy, która rozpoczęła się 4 dni temu, dostanę 11 nominacji do Oscara.

Informację wywęszyłem (Nie wiedzieć czemu użyłem dwuznacznego określenia) z pierwszej ręki. Do tej pory sklejam swoją rozbitą psychikę. Jak dr Stuart Price z Hangover.

Poniżej prezentuję efekt uboczny zażywania substancji psychoaktywnych. Równocześnie ostrzegam, że chwila bezmyślnej przyjemności skutkuje zazwyczaj poważnymi powikłaniami. Jak niechciana ciąża wskutek utraty kontroli. Ćpaj- mówili. Chwytaj noc- mówili.

Jak widać- proces rozkładu postępuje. Może wezmę status świadka koronnego. Jak Masa. Wtedy zaserwuję sobie operację zmiany twarzy. I nie będę już człowiekiem w żelaznej masce.

sketch-1487503973359

W poprzednim odcinku:

Harry Potter w realiach polskiego Show Biznesu

Zagadka, która pojawiła się już w art.: Dragon ball- Sytuacje, które miażdżą jądra.

Posypano 3 ścieżki amfetaminy…

feta

… kto nie skorzysta?

db-1

Znam mnóstwo komedio- dramatycznych przypadków. Wypranych mózgów, które w polu widzenia nie mają nic innego, prócz zmiotki i czarnego worka. Chłopaki wyglądem przypominają alternatywne wersje modelek z Victoria Secret. Ważą w porywach uniesienia po 50 kg. Jak skoczkowie narciarscy. I jak Orły wybrali życie pośród chmur. Podczas permanentnego (od)lotu. Niejeden z nich siedział na belce startowej i popłynął nosem wzdłuż torów najazdowych.

Słaba silna wolna…

Welcome to the jungle. W plątaninie pajęczej sieci, w której muszki mefedronówki kolekcjonują mocne wrażenia. Porozumiewają się kodem w zajebiście niskiej częstotliwości. Chadzają utartymi ścieżkami, torując sobie drogę poprzez nozdrza i naiwne przekonanie, że to ostatni zabieg. Jak w klinice dr House’a.

Nieokreślony czas temu usiłowałem wyprostować moralny kręgosłup przyjaciela z dzieciństwa. Zastałem go wtedy podczas krupierskiej operacji tasowania. Bynajmniej nie kart.

– Miałeś nie ćpać. Przysięgałeś przecież na pamięć matki.

– To się nie liczy. Byłem wtedy nawąchany.

Nic dodać, nic ująć. Wierzę w koncepcję drugiej szansy. Serio. Ale- jak nazwa wskazuje- limit szans jest określony.

I wylądował…

Przyznam się bez bicia. Po zaledwie 12 sekundach tortur. Uległem apetycznej propozycji nazistowskiej propagandy. Stymulowałem swój umysł, bo chciałem zostać intelektualnym nadczłowiekiem. Zamiast tego… wylądowałem w rynsztoku. Zaliczyłem więc degradację. Od bohatera do zera. Od SS- mana do Żyda.

Jebać nazistów.

I mówią, że niebezpiecznie skręcam w stronę narodowego socjalizmu. Bull shit.

Odkąd przestałem iść w stronę ciemnej doliny zatracenia, straciłem status gwiazdy w narkomańskiej hali sław. Poczułem się wtedy pieprzonym banitą. Jak Simba w Królu Lwie. Po najbardziej traumatycznej scenie mojego dzieciństwa- śmierci Mufasy.

W związku z tym sympatycy krwawej libacji i całorocznego rytuału ciągania nosem powinni wziąć sobie do serca Krąg życia. Z prochu powstałeś, proch wciągałeś, w proch się obrócisz. Szybciej, niż myślisz.

7 krąg piekła

hieroglif

Narkotyki z precyzją rzeźnika z Blaviken (Wiedźmin się kłania) konsekwentnie wydalają szarą strefę mózgu.

– Cześć. Widziałeś się ostatnio z *** (Imię zakodowane.) ?

– Nie. Nie rozmawiam z nim. Pewnie się wykręcił.

– Jak postać z egipskich hieroglifów. Zamienił miejscami dupę z twarzą.

Znam przypadek polskiego Egipcjanina, który nigdy nie przeczytał Boskiej komedii Dantego, ale brak lektury nie przeszkodził mu w tym, by empirycznie doświadczyć namiastki piekła. Odwiedził miejsce wiecznej kaźni podczas mózgowej lewatywy. Wił się, płakał i żarliwie modlił do Boga. O wybawienie duszy, w której istnienie dotychczas nie wierzył.

Niedożywiony intelektualnie- Oscar Tramp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *