O tym, co nas wkurza.

Dzisiaj nie zamieszczę odnośnika do poprzedniego artykułu. W ciągu 2 dni wyświetliło go 5 tysięcy osób, co powinno cieszyć, ale widzę w tej sytuacji drugie dno. Chciałem w oryginalny sposób zabłysnąć pisarską brawurą. Zamiast popisu wyszedłem na literackiego ćpuna, który stara się osiągnąć orgazm w każdym zdaniu. Tak nie może być.

Tekst, przyznaję, jest przekombinowany i- co gorsza- zakrawa o kwiecisty styl. Jego lektura mogła zirytować, dlatego więcej nie będę serwował nieudanych pisarskich eksperymentów. Szanuję Cię, stąd moje sprostowanie. Masz czuć się u mnie swobodnie, a nie trzymać przy komputerze miskę na wypadek odruchu wymiotnego.

Przez pryzmat ostatniej publikacji prezentuję kilka z życia wziętych drobiazgów. Związane są właśnie ze zniesmaczeniem lub tym, co wręcz doprowadza do szewskiej pasji.

Konwersacyjni gwałciciele

Ludzie, którzy nie rozumieją istoty rozmowy. Nie potrafią słuchać. Przekrzykują. Wchodzą z brudnymi buciorami w zdanie. To, co powinno być swobodną wymianą myśli, sprowadza się w ich przekonaniu do egoistycznej dyktatury swoich racji.

babcia

Stara babka w kolejce

Trening cierpliwości.

– 7 bułeczek z makiem. Albo nie. 6 zwykłych. I może jeszcze 20 deko tej kiełbaski, coście ostatnio ją mieli. Chciałam 20 deko, a nie 26. Ukroi jeszcze pani kawałek tamtego ciasta. To makowiec? Nie widzę bez okularów. Co to ja jeszcze miałam kupić? Koleżankę Aspirinę. I może z pół kilograma cukierków. Wnuś je uwielbia. Ma pani wnuki? (Po 10 minutach kasa fiskalna wreszcie drukuje paragon.) Co tak drogo? U Krysi zawsze wychodzi taniej.

Reklamy w trakcie filmu

Zawsze w kluczowym momencie fabuły. Telewizyjni szubrawcy. Pastwią się nad bezbronnym widzem, gdy serwują 20-minutowy blok reklamowy. Zanim się skończy, zasypiasz. Budzisz się zazwyczaj podczas napisów końcowych seansu.

wscieklosc

Anonimowi krytycy

11 plaga egipska, czyli internetowi hejterzy. Faraon przeczytał komentarze na swój temat. Wpadł w szał i kazał wszystkich wyciąć w pień.

Ostatnio nazwano mnie ćpunem, który próbuje osiągnąć orgazm w każdym zdaniu. Żeby to było takie proste. Niestety, nie jest. (Uznaj, że się śmieję lub szyderczo uśmiecham.) W odniesieniu do poprzedniej publikacji subtelnie zostałem poinformowany, że pisarstwo nie jest moją mocną stroną.

SMS-y z promocjami

Słyszę dźwięk wiadomości. Zaintrygowany biorę telefon do ręki. Może wreszcie płeć piękna? Wyświetlam folder, a tu… : ,,Wygrałeś 10 000 zł. Wyślij sms o treści…” I po raz kolejny to rozczarowanie.

smeagol

Donosicielstwo

Uprzejmie donoszę… Ten spod siódemki sika na siedząco, a Zdzisiu wrócił wczoraj do domu nieprzyzwoicie pijany. A, byłbym zapomniał, pan bloger, Oscar Tramp- ten Smeagol polskiej blogosfery napisał ostatnio grafomański artykuł.

Pasożytnictwo

– Daj zapalić.

– Już nie tytułujesz mnie per kierownikiem?

O wstecznych wybrykach ewolucji pisałem już w artykule: ,,Książę, co psy wiąże, czyli amnezja, baśnie i monotonny high life”.

wscieklosc-3

Wyrywanie z kontekstu

Rozmowa z Newsweek Comics:

– Czym się pan obecnie zajmuje?

– Trzepię kasę.

Nagłówek artykułu: ,,Znany polski bloger trzepie”.

Używanie telefonu podczas rozmowy

Kiedyś umówiłem się na randkę z jedną dziewczyną. Połowę czasu spotkania przesiedziała w telefonie. Powiedziałem, że nie mam nic przeciwko temu, ale znajomość musiałem zakończyć. Istnieje aplikacja. Nazywa się, kurwa, szacunek.

Porażki reprezentacji

Chyba każdy czuje się kurewsko rozeźlony, gdy kadra reprezentuje nie kraj, ale biedę. Zadajesz sobie wtedy pytanie: co oni, kurwa, wysrali swoje umiejętności?

Autorytety od siedmiu boleści

Mam tu kilka kwiatków. Autorytet moralny- polityk PO lub N., mówiący o uczciwości i wolnej Polsce. Autorytet pedagogiczny- nauczyciel akademicki, który wykłada po znajomości. Jego tata jest przecież dziekanem. Autorytet praworządności- policjanci, którzy łapią ludzi, wypisują mandaty za to, co sami robią.

wscieklosc-2

Mógłbym wymieniać godzinami. Na tym poprzestanę. Nie chcę wyjść na życiowego frustrata, który na każdym kroku dostaje ataków białej gorączki.

Zmierzam do tego, że niekiedy lepiej odpuścić. Pełna kontrola nie jest możliwa, dlatego lepszym rozwiązaniem wydaje się dystans. I druga strona medalu. Być może bardziej humorystyczna.

Chcę się jeszcze odnieść do ostatniego artykułu. Raczej do związanej z nią krytycznej Tsunami. Zasiekom nagonki nie pozostanę dłużny. Nie jestem typem, który zdejmuje rękawice już w I rundzie. Zbyt wiele razy odpuszczałem. Tym razem tak nie będzie. Tobie radzę postępować podobnie. Jeśli masz plan, to go zrealizuj. Pomimo złośliwości i drwin. Ludziom ust nie zamkniesz, ale możesz sprawić, że ich słowa nie będą miały żadnego znaczenia.

Niedożywiony intelektualnie- Oscar Tramp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *