Nigdy nie ufaj kobiecie z hybrydami

1.

– Wielkie nieba! Miałeś spotkanie I stopnia z Freddym Kruegerrem ?  Przypominasz w tym momencie Al’a Pacino z filmu: Człowiek z blizną.

– Znasz moje poczucie humoru.

– Aż za bardzo.

– Właśnie. Natalia uznała, że mam kiepskie żarty.

Nie pojmuję. Mogła wyprowadzić cios tradycyjnie. Sierpem lub młotem. Socjalistycznie. Wolała zastosować opcję bardziej drastyczną. Z wykorzystaniem szponów.

sketch-1488482832717


Anegdotka.

Nieokreślony czas temu mijałem podstarzałe nastolatki. Pierwsza przypominała emerytowaną barbie, druga profesor Umbridge z Harry’ego Pottera. Nie zauważyły, że przechodzę. Stałem się wtedy świadkiem krótkiego dialogu. Zapragnąłem stracić bezpowrotnie słuch.

– Masz jeszcze okres?

– Już dawno nie.


2.

Podjąłem ostateczną decyzję. Jak Amen w pacierzu. Nigdy nie zaufam kobiecie z hybrydami. Niby drobiazg. Owszem. Ale to zaledwie pierwsza kostka domina, która wprawia w ruch pozostałe.

W poprzednim odcinku:

Teatrzyk dla ubogich, hierarchia wartości i szkalowanie JPII

3.

Kobieta mnie bije! – Seksmisja.

Im dłuższe paznokcie, tym gorzej. Kłótnia z hybrydową księżniczką wydaje się bezsensowna. To proste. Kilka wypowiedzianych słów za dużo wystawia na próbę kwestię bezpieczeństwa rozmówcy. W emocjonalnym uniesieniu kobieta potrafi skruszyć kamień gołymi rękoma. Ewentualnie drapieżnym ruchem szponów odesłać delikwenta pod bramę św. Piotra.

– I po co się stawiałeś, chłopie?

Najlepszy scenariusz podbramkowej sytuacji zakłada rzut karny z czerwoną kartką w tle. Czyli kałużę krwi, tłum gapiów, sygnał karetki pogotowania i portret pamięciowy Damy Kameliowej. Pod warunkiem, że wśród widzów spektaklu znajdzie się choć jeden ochotnik, który- zamiast dokumentować relację wydarzeń- łaskawie poinformuje służby ratunkowe. Szanse są nikłe. Ponieważ diabeł tkwi w sekundach.

4.

Niezła dupa z twarzy…

Po zabiegu rekonstrukcji twarzy lekarz z wesołą miną oznajmił, że operacja przebiegła pomyślnie.

– Odnieśliśmy wspaniały sukces. Ubytki zostały wypełnione tkanką z d… pawiana.

5.

Zastałem przy szpitalnej koi błękitnych funkcjonariuszy. Stróżów prawa od siedmiu boleści, którzy w dzieciństwie zainspirowali się Akademią Policyjną. Bezskutecznie próbowali wmanewrować mnie w proceder powideł ze śliwek suszonych.

– Co się stało? Zderzyłeś się z ciężarówką?

– Przewróciłem się.

– Posadzka miała chyba ostre krawędzi, ale…

– To blizny wojenne.

– … doktor stanął na wysokości zadania.

Przecież nie mogłem nadwątlić resztek reputacji i przyznać otwarcie, że nowy image zawdzięczam kobiecie. Niewinnej i bezbronnej. Jak Agatka z serialu internetowego: Nieprzygotowani.

_20170303_181635

6.

Spośród strategicznych punktów ciała wybrały sobie (czyt. kobietki) właśnie paznokcie. Bo przecież farbą nie lizną cycuszków. Niektóre wprawdzie z powodzeniem by mogły zrekompensować deficyt piersi tatuażem w 3D.

Ok. Żartuję. Wiem, że mam niewybredne żarty. Stąd właśnie przypominam w obecnej chwili tanią imitację Johna Rambo. I spodziewam się w kontrataku słów, że również mogę zaserwować sobie trójwymiarowy obrazek, ale w kroczu.

Wszystko to w akompaniamencie zgrzytu paznokci o tablicę.

7.

Hybryda* czerwonego kapturka i czarnej wdowy przywodzi na myśl ciemny labirynt. Skomplikowaną plątaninę korytarzy z całym wachlarzem pułapek i mitycznych stworzeń, przy których zagadka krwiożerczego Sfinksa wydaje się zwykłą dziecinadą.

*Hybryda- W skrócie wg siostry Wikipedii: Krzyżówka dwóch odmiennych ras, np. wampira i wilkołaka.

8.

Tymczasem w labiryncie.

Idź w lewo- mówili. Cały czas w lewo- powtarzali.

Po zaledwie drugim zakręcie zorientowałem się, że muszę zawrócić. Zabłądziłem. Później sugerowałem się położeniem księżyca. Błąkałem się po omacku. W oparciu o węch i dotyk. Jak pijaczyna, który oślepł od gorzały. Po wielu latach moją przygodę wyparły legendy. Stąd właśnie powstał mit o niedoszłym Minetaurze.

9.

Hybrydy zasługują, by zająć zaszczytne miejsce w hali sław potencjalnych narzędzi zbrodni. Terminologicznej białej broni, która w tym przypadku przybiera postać mikroskopijnych fresków w stylu Ligi Zabójców.

Słabsza płeć obrasta już w mit. Kobiety nigdy dotąd nie sprawiały wrażenia bardziej drapieżnych. Nie zdziwię się, jeśli w niedługim czasie istnienie samczego gatunku stanie… (Brudne myśli nie są wskazane.) pod zwalistym znakiem zapytania. Jak w Seksmisji. Hybrydowe Amazonki gotowe uruchomić dźwignię z 11 plagą egipską. Atakiem zombie. Jak w World War Z.

10.

Rewia mody

Pierwsze symptomy zazwyczaj są niegroźne.

Wystarczy zalogować się w twarzowej (Nie, nie muszę jeszcze płacić.) książce i przejrzeć swoją tablicę. Wypełnia ją hybrydowa rewia mody. Współczesna odsłona włoskiego renesansu. Ewentualnie sabatu czarownic. Tyle że magiczne atrybuty powoli przypadają w udziale samcom. Miotła, gdy zamiata podłogę. I różdżka podczas mieszania składników w garnku. I niech przeklęty będzie ten, kto przeszkodzi w hybrydowym rytuale.

– Kochanie, obierz ziemniaki, bo pomalowałam właśnie paznokcie.

– Skarbie, trzęsienie ziemi! Musimy uciekać!

– Niby jak? Przecież przed chwilą wyraźnie coś powiedziałam. Głuchy jesteś? Siedź i czekaj ze mną, aż wyschną.

11.

Kłopotliwa przyjemność

Zdaje się, że nie może być gorzej. Może. Otóż…

Uprawiałem seks z hybrydą czerwonego kapturka i czarnej wdowy (Definicja wyżej). Do tej pory sklejam swoją rozbitą psychikę. Jak dr Stuart Price z Hangover. I plecy po ranach kłutych, szarpanych oraz wszystkich pozostałych kategoriach ran z podręcznika Przysposobienia obronnego. Westchnąłem z rozkoszy dopiero z chwilą całościowego znieczulenia. I po założeniu- jak się okazało- 173 szwów. Sanitariusz popatrzył na mnie ze współczuciem i litościwie zechciał zetrzeć opakowanie Acodinu.

12.

Następnym razem- w prologu znajomości z potencjalną panią Tramp- wybadam kwestię pazurków. W umówione miejsce przyjdę w kamizelce kuloodpornej z podwójnego kevlaru. Dodatkowo w asyście Johna Wicka. Wiesz- w kontekście bezpieczeństwa- poświeci laserem z dachu przeciwległego budynku.

Niedożywiony intelektualnie- Oscar Tramp.

P.S. Uwielbiam zadziorne kobiety.

 

12 przemyśleń nt. „Nigdy nie ufaj kobiecie z hybrydami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *