MARNY KOCHANEK. SERYJNY KASTRAT.

screenshot_2017-06-15-12-31-53

W tył zwrot!

Jeśli popadasz ze skrajności w skrajność, nie próbuj szukać szczęścia w miłości. Pozostaje hazard i zimna koleżanka Whisky.

Madness GIF - Find & Share on GIPHY

Tak się składa, że wszystko, co w życiu robię, robię od dupy strony. Zacząłem więc od miłości z pewną uroczą sikorką, która- jak się okazało- w sztuce uwodzenia zasługiwała, by nadać jej tytuł Doctor Honoris Causa.

Tym samym degradując moją skromną osobę do rzędu imbecyla roku.

Sejmowe Mortal Combat, czyli w KSW z Michałem Szczerbą!

Dwoiłem się. Troiłem. Biegałem przy niej tam i z powrotem. Jak ten jebany Hobbit (nie ubliżając Bilbo Bagginsowi). Łechtałem ją wszędzie. Tylko nie tam, gdzie popychał mnie testosteron. Zrobiłbym wtedy wszystko, byle jej dogodzić.

Gdyby zachorowała, poszedłbym na studia medyczne i zrobił 8 fakultetów. Zacząłbym nawet wspierać się o lasce i odbijać piłeczkę. Jak dr. House.

Gdyby posmutniała, zapisałbym się do cyrku i wykonywał sztuczki magiczne. Niczym pokraczna polskojęzyczna odsłona iluzjonisty Dymano, znaczy… Dynamo.

Gdyby miała ochotę walczyć o prawa stonki ziemniaczanej zrobiłbym specjalizację z prawa na Yale, by godzinami ślęczeć w ławach sądowych i robić z siebie kretyna, który w zamknięciu podjada frytki i babkę ziemniaczaną.

Gdyby podczas spływu kajakowego wzdłuż Amazonki Anakonda połknęła jej ulubiony pierścionek, zanurkowałbym w objęcia węża masochisty, by uratować błyskotkę po babci.

I właśnie byłem taką mieszanką wedlowską. Hybrydą House’a, Dynamo, obrońcy ds. beznadziejnie beznadziejnych, podróbki Indiany Jonesa oraz przede wszystkim idioty.

Jakby to określił mój kumpel Paco:

Spójrz na mnie. Mam 25 lat i prawie już osiwiałem.

Emocje, zwłaszcza związane z męskim ośrodkiem jądrowo- mózgowym, potrafią odebrać (mocniejszym słowem wydaje się: wyrwać) zdrowy rozsądek. Pod ich naporem wiążesz opaskę na oczach i idziesz po omacku. Na węch. Wodziła mnie za nos, bo używała przyciągających perfum. Ewentualnie zdobyła księgę eliksirów własności Księcia Półkrwi. Jeśli chemia uderzy do głowy, to kamień do szyi i na Stadion Narodowy przy otwartym dachu podczas ulewy.

Zakochanie, co potwierdzają naukowe badania, można porównać do uzależnienia od narkotyków. Tych najsilniejszych. Wiem, co mówię. Przemawia przeze mnie siła doświadczenia zarówno lewatywy miłosnej, jak też pod postacią białego szaleństwa… (Wpisz cokolwiek chcesz, wyjąwszy z zestawienia heroinę.)

Koloryzowałem świat na żółto i na niebiesko. Słodziłem bez opamiętania. Zupełnie jakbym podawał na srebrnej tacy herbatę z dodatkiem 8 łyżeczek cukru. Po roku hospitalizacja gwarantowana.

I w szpitalu, choć nie z powodu cukrzycy, ostatecznie wylądowałem. Gdy wdałem się w romans z chorobą, Princessa kopnęła mnie w zadek. Zasłoniła się rzekomą wrażliwością oraz wymówką na tyle niedorzeczną, że od razu wyparłem ją z pamięci.

(LEKCJA NA DZIŚ)

Im bardziej wchodzisz w dupę, tym większe prawdopodobieństwo, że już tam zostaniesz. I nawet nie zorientujesz się, że coś ewidentnie śmierdzi.

Madness GIF - Find & Share on GIPHY

Po kilku miesiącach od eksplozji mostu dowiedziałem się, że wiedzie szczęśliwe życie z inną dziewczyną. Wykastrowała mnie bez znieczulenia. Takie nastały czasy, że o miłość swojego życia przyjdzie rywalizować nie w samczej walce, ale w wojnie płci. Ha!

Tymczasem zbliża się pora losowania. W kumulacji LOTTO mam do wygrania 22 miliony złotych. Mam nadzieję, że następnym razem opublikuję artykuł, klepiąc murzynki na Antylach.

Niedożywiony intelektualnie- Oscar Tramp.

6 przemyśleń nt. „MARNY KOCHANEK. SERYJNY KASTRAT.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *