Jak zarobiłem 15 tysięcy w 2 miesiące

Umysł człowieka można odnieść do spadochronu- zamknięty nie działa.

Otwarte umysły potrafią dostrzegać okazje tam, gdzie inni ich nie widzą. Bo przecież z potrzeby rodzą się idee oraz rozwiązania.

Uwaga… nie ma sytuacji bez wyjścia, chyba że stoisz na krawędzi urwiska atakowany przez wściekłe lwy, a 50 metrów pod Tobą spienione fale rozbijają się o skały. Wróćmy do prawdziwie męskich słów, które kieruję właśnie do Ciebie. Umysł człowieka zaprogramowano w trybie zaspokajania pragnień, a to oznacza, że napotykając bariery- choćby podświadomie szuka drogi obejścia. Im więcej zwojów mózgowych, tym lepiej… wówczas czas reakcji jest odpowiednio wczesny i pozwala w większym stopniu osiągnąć cel.

chevrolet_impala_2015_2016_wallpapers

 

Przejdę do sedna… zakochałem się od pierwszego wejrzenia. W czarnym chevrolecie Impali X z 2015 roku. Krew zawrzała w moich żyłach, jak Wezuwiusz w 79 r. p.n.e., pochłaniając pod lawą i gruzami Pompeje. Biorąc pod uwagę, że w moim mózgu nastąpiła erekcja, uznałem że muszę mieć ten samochód.

Powstał więc schemat: potrzeba → rozwiązanie

I oto moje rozwiązanie… bardzo proste- pomnożyłem po prostu kapitał. Nie, nie mam na myśli kasyna, ani drukowania lewej forsy, czy innego hokus pokus z dziedziny: „uczciwością nie dorobisz się w tym kraju”. Dokonałem zakupu akcji na giełdzie (o giełdzie będę szerzej pisał w następnych artykułach) w myśl zasady: „Żeby wyjąć, najpierw należy włożyć”. Bez skojarzeń.

Mój wkład finansowy oscylował w granicach 5 tysięcy złotych. Potrzebowałem co najmniej dziesięciokrotność tej sumy. Założyłem wtedy I etap planu, czyli przybliżenie się do realizacji celu. Nie wywierałem na sobie presji uzbierania całości kwoty, której potrzebowałem, by nie dać się zwariować emocjom i przez przypadek stracić kontroli nad przedsięwzięciem. Pośpiech to zły doradca. Zapamiętaj.

Poszukiwania opcji inwestycyjnej zaprowadziły mój przedsiębiorczy nos w ramiona spółki deweloperskiej Rank Progress S.A./ Analiza długookresowa (powiedzmy, że w tym przypadku to 2 lata) dot. notowań kursu akcji wyodrębniła tendencję wzrostową (łopatologicznie: ceny akcji „idą” w górę) w okresie rozkwitu sezonu budowlanego. Dodatkowo przejrzałem sprawozdania finansowe, skupiając się na wolnych środkach pieniężnych, zobowiązaniach firmy oraz wycenie spółki na przestrzeni ostatnich lat. Amerykanie w badaniu danych spółek giełdowych biorą pod uwagę przede wszystkim wynik finansowy (zysk, stratę) i to wg mnie zasadniczy błąd, ale… to temat na odrębny artykuł.

19 lutego, nazwijmy ten dzień datą „zero”, zakupiłem 8000 akcji po 0,61 zł. za sztukę i łącznie z prowizją DM zapłaciłem niespełna 5 tysięcy.

Każdy mój krok przemyślałem w mniejszym lub większym stopniu. Po dokonaniu transakcji pozostało uzbroić się w cierpliwość i zanurzyć głowę w lodowatej wodzie, by ostudzić emocje. Każdy adept giełdowy, jak również doświadczeni inwestorzy, którzy na rynku papierów wartościowych zjedli zęby powinni wiedzieć i wciąż przypominać sobie, że w obrocie giełdowym, zupełnie przeciwnie do miłości i wojny, emocje są największym wrogiem. Tzw. panika lub woda sodowa w obrębie czaszki. To żadna rosyjska ruletka, więc inwestując- bierz bardziej przykład z buddyjskiego mnicha, niż gangstera załatwiającego porachunki.

alca5

Schemat postępowania jest klarowny.

Wyznaczenie celu → eksploracja rynku i analiza wybranej spółki → zakup papierów wartościowych → oczekiwanie na dobry trend+ powrót do normalnego życia.

Wiem, ostatni punkt wydaje się odrealniony, ale- jak w każdym innym przypadku- trudne są wyłącznie początki.

Rank Pr 1

Czas, by wrócić i opowiedzieć kilka słów na temat przedsięwzięcia. Moja żelazna wola, by dać inwestycji swobodę działania kilka razy zawiodła, ponieważ łapałem się na obsesyjnym kontrolowaniu wartości portfela inwestycyjnego. To nic złego, ale pod warunkiem, że nie wiążą się z tym pochopne decyzje. Kurs akcji Rank Progress S.A., zgodnie z oczekiwaniami, wzrósł, ale na przekroczenie ceny na poziomie 1 zł czekałem nieco ponad miesiąc- do 23 marca. Cierpliwość popłaciła, kiedy na przełomie miesięcy wolumen obrotu przewyższał milion sztuk. Inwestorzy na propozycję spółki odpowiedzieli dobrym nastrojem, windując wartość jednej sztuki akcji do ponad 2 zł. W kwietniu Prima Aprillis przedłużyła się o co najmniej tydzień. Słupki odzwierciedlające % zmiany wartości układały się nierównomiernie. Niedoświadczony inwestor mógłby ulec emocjom i spieniężyć transakcję przedwcześnie. Moja decyzja o poleceniu sprzedaży akcji została powzięta 22 kwietnia, 2 miesiące po rozpoczęciu inwestycji, kiedy kurs oscylował na poziomie 3,06 zł. Jak łatwo zauważyć, odniosłem 5-krotny zysk. Zysk netto po obowiązkowym odliczeniu potrąceń (Tak, od zysku giełdowego trzeba odciągnąć podatek od dochodów) wyniósł:

8000 x 3,06 – 8000 x 0,61 = 24 480 – 4880 – ok. 250 zł. (Prowizje) = 19350

19350 – (19350 x 19%) = 19350 – 3676,5 = 15 673,5 zł.

Jak widzisz… na początku mojego planu dysponowałem kwotą 5000 zł, w chwili sprzedaży walorów miałem ponad 20000, w tym zysku ponad 15 tysięcy. Warto kierować się odwagą, ale tylko i wyłącznie popartą jakąkolwiek wiedzą, bo- kto nie ryzykuje- ten nie pije szampana. Dzisiaj jeszcze nie jestem posiadaczem Impali, ale z pewnością zrobiłem duży krok w tym kierunku.

 

 

7 przemyśleń nt. „Jak zarobiłem 15 tysięcy w 2 miesiące

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *