si_20170501_102000

Hejterów dopust Boży. Czemu ich lubię?

W poprzednim odcinku: Przypadek? Nie sądze. Szereg przypadków grubymi nićmi szytych. Hejterzy istnieją od zawsze. Daleko nie musisz wybiegać w poszukiwaniach. Wystarczy, że wspomnisz postać Jezusa i żydowskie okrzyki pod jego adresem: Na krzyż z Nim! Ewentualnie działalność świętej inkwizycji oraz jej zamiłowanie do podpaleń snopków siana. Przecież organizacja skupiała w sobie nieskazitelnych ludzi, którzy[…]

screenshot_2017-05-01-20-42-09

Przypadek? Nie sądze. Szereg przypadków grubymi nićmi szytych.

W poprzednim odcinku: Goń się, ateisto! Metoda, by zakneblować usta cwaniakowi. Równie dobrze mogłem zatytułować artykuł: Szereg przypadków grubymi nićmi szytych. – Oscar, przecież to zrobiłeś. – Zbieg okoliczności! Nigdy nie miałem problemu, by zaakceptować zbieżność pozornie odrębnych zdarzeń. Do tej pory. Z jednorazowym kaprysem losu mogę się zgodzić. Owszem. Ale w obliczu nagminnych wyskoków, przy[…]

screenshot_2017-04-25-18-55-20

Jak mam żyć, panie premierze Tusk?

W poprzednim odcinku: Syndrom przerośnietego przedramienia, laska Marszałka i życzenia gwałtu, czyli o najbardziej niewdzięcznych profesjach. Ha! Artykuł znajdziesz poniżej anegdotki zatytułowanej: Kalendarium… Z serii: Kalendarium mojego życia. Przygarnąłem małą kruszynkę. Króliczka- miniaturkę. Po wstępnych oględzinach okazało się, że w moim życiu pojawiła się dziewczyna. – Jakie nadać jej imię? – Minetka.- Doradził jednoręki bandyta.[…]

screenshot_2017-04-10-14-00-19

Syndrom przerośnietego przedramienia, laska Marszałka i życzenia gwałtu, czyli o najbardziej niewdzięcznych profesjach. Ha!

(Ilustracja przedstawia mojego brata- bliźniaka.) W poprzednim odcinku: Ani jednej kropelki, czyli o dolegliwościach, z których śmiać się wypada. Ha! Żadna praca nie hańbi. Owszem. Ale istnieją zajęcia, które mogą dać się we znaki. I to nie na żarty, doprowadzając ich użytkownika do przedwczesnej siwizny lub… łysiny. Ha! Ok. Zbyt długo nie przyglądaj się mojej twarzy, bo[…]

screenshot_2017-04-15-18-49-23

Ani jednej kropelki, czyli o dolegliwościach, z których śmiać się wypada. Ha!

W poprzednim odcinku: Tramp pyta- Dawida Kubackiego Jeśli nie chcesz, to nie czytaj. Od razu przewiń cały artykuł. Na dole przygotowałem dla Ciebie niespodziankę pod nazwą: Depesza. Nie będę zajmował głowy i czasu poprawnością polityczną.* W związku z tym prezentuję zestawienie dolegliwości, z których śmiać się wypada. * Istnieją rodzaje niepełnosprawności, które wymagają współczucia i śmiertelnej[…]

screenshot_2017-04-03-22-56-24

Tramp pyta- Dawida Kubackiego

W poprzednim odcinku: Nauczycielu, nauczaj się sam! Bez zbędnego wstępu. Nie mam zamiaru sztucznie budować napięcia, by zachęcić Twoje Szanowne dupsko do lektury niniejszej publikacji. Przejdźmy do meritum. Poniżej prezentuję krótką rozmowę z mistrzem świata w skokach narciarskich- Dawidem Kubackim. Legenda: O.T.- Oscar Tramp, czyli moja skromna osoba. D.K.– Dawid Kubacki. W ramach wstępu chciałbym zaznaczyć[…]

screenshot_2017-04-08-10-34-19

Nauczycielu, nauczaj się sam!

W poprzednim odcinku: Tęsknię za kacem, wstrętny idioto! Debatę nad reformą szkolnictwa należy rozpocząć od skoku z II piętra. Ok., każdy, kto zdoła wykaraskać się z urazów, może przyłączyć się do rozmów. Im mniej ekspertów, tym lepiej. Istnieje szansa, że przetrwają wyłącznie twardogłowi. Ci, którzy nie boją się ryzyka. Kolejny punkt  reorganizacji kuźni* zakłada wizytę[…]

alko-2

Tęsknię za kacem, wstrętny idioto!

W poprzednim odcinku: Prankster z Bronxu, humor Boga i list z Hogwartu – Czemu jesteś zły? – Nie jestem zły. Tylko trzeźwy. Przeprowadziłem eksperyment. Próbowałem ustalić moją skłonność do alkoholu. Zacząłem pić stopniowo. Minął rok i wciąż nie miałem pewności. Ha! To był intensywny czas. Wprawdzie dość krótki, ale zapisał się kolekcją naprawdę mocnych wrażeń.[…]

hogwart

Prankster z Bronxu, humor Boga i list z Hogwartu

W poprzednim odcinku: Światła, kamera, akcja! Idę o zakład, że- gdy Bóg lepił mnie z gliny- musiał mieć wyjątkowo dobry humor. Oczami wyobraźni widzę zgiętego wpół ze śmiechu Stwórcę, który kolejne elementy składowe ciała przyczepia na chybił trafił. Bez pożądanego składu, nie mówiąc już o jakiejkolwiek estetyce. – Wybacz, synu, nie mogłem się powstrzymać. I byłbym zapomniał,[…]

kamera-2

Światła, kamera, akcja!

W poprzednim odcinku: Koszmar z 34 ulicy. Historia z życia wzięta. Pół godziny przed rozpoczęciem show wchodzę do charakteryzatorni. Do pomieszczenia utylizacji niedoskonałości. Wita mnie  Leonardo– alternatywna wersja renesansowej gwiazdy malarstwa. (Nie myl z wojowniczym żółwiem ninja, który nosił identyczne imię.) Leo zadaje standardowe pytanie. – Jaki makijaż? Przy okazji dodaje: – Widzę, że tym razem[…]