Byłem świadkiem śmierci

W poprzednim odcinku:

Wardęgi cyrk, Wardęgi małpy

smierc-2

Niedziela nigdy nie nadeszła. Widzieliśmy się dopiero podczas pogrzebu. Może się bał. Ewentualnie chciał zapamiętać ją w inny sposób. Nie wiem. W każdym razie po raz pierwszy zetknąłem się z 6- dniowym tygodniem, w którym po sobocie jest biała plama, dzień wyrwany z kontekstu.

1.

Nie chcę rzucać komunałów, że śmierć jest sprawiedliwa. Nie jest. Nie bierze- co prawda- łapówek, ale zadaje ciosy bez litości i- często- znienacka. Tnie kłosy żyta przy samej ziemi, nie zważając przy tym na wybór narzędzi.

2.

Miała siedmioro wnucząt.

Zapytała mnie: Gdzie są inni? Odparłem, że przyjdą. Skłamałem. Nie przyszli, choć to nie dotyczyło szarych ludzików z Archiwum X. Dotyczyło ich babci, osoby, która- gdyby miała sposobność- nie poskąpiłaby im namiastki nieba.

Miała nadzieję na chwilę obecności. Nie wymagała przecież dokarmiania i wymiany pielucho-majtek. To pozostało w schedzie głównie mojej mamie, żonie jej syna.

received_1056131107780404

Henryka Weronika. W oczach moich i brata: ,,Heniusia”.

3.

Nie podzielam przekonania ludzi, którzy próbują odciąć się od korzeni. Budowy domu nie zaczyna się przecież od ściany.

4.

Kilka miesięcy przed datą zero spotkałem przypadkiem *** (imię zakodowane), ulubionego jej wnuka.

– Wpadnij. Babcia źle się czuje.

– Ok., w niedzielę przyjadę.

Niedziela nigdy nie nadeszła. Widzieliśmy się dopiero podczas pogrzebu. Może się bał. Ewentualnie chciał zapamiętać ją w inny sposób. Nie wiem. W każdym razie po raz pierwszy zetknąłem się z 6- dniowym tygodniem, w którym po sobocie jest biała plama, dzień wyrwany z kontekstu.

5.

Pod wieloma względami przypominała bezbronne dziecko. Ufne i niesamodzielne. Wraz z bratem spędzaliśmy z nią czas. Teraz wiem, że mogło być go więcej. Zdecydowanie.

6.

– Róbcie z nią, co chcecie.- Zawyrokował konował w białych rękawiczkach, który dyplom prawdopodobnie wygrał na loterii.

Lekarznie chciał ulżyć jej w cierpieniu. Spieszył się. Niemal natychmiast poczułem do niego antypatię. Dowiedzieliśmy się, że babcia całe przedpołudnie spędziła na twardej kozetce. Bez podpórki pod głowę. Mój brat, oaza spokoju, zareagował we właściwy sobie spokój, czyli… musieliśmy opuścić szpital pod groźbą policji. Później pomyślałem, że mógł wzywać. W zestawie z dyrektorem tej medycznej pseudoplacówki.

Jeśli w ten sposób wygląda fachowa pomoc lekarska, to- gdy przyjdzie mój czas- wolałbym obejść się bez reanimacji.

7.

W przeddzień daty zero poprawiałem ją w posłaniu. Sama nie mogła. Gdy podparła się na moim ramieniu, resztkami sił wyszeptała:

– Danulek, wnusiu, ja nie udaję.

Czułem niewyobrażalny ból w jej głosie. Odparłem:

– Wiem, babciu. Nikt tak nie myśli.

Znowu skłamałem.

Domyśliłem się, że usłyszała bezpardonową dyskusję swoich dzieci. Zarzucały jej aktorstwo. Bezmyślni ludzie. Naprawdę. Ocenili swoją miarą. Nie wzięli na ruszt obcej osoby, ale własną matkę, która nie miała lekkiego życia.

8.

W obliczu dylematów warto rozmawiać, choćby przy jednym stole, niekoniecznie okrągłym, mieli zasiąść siostra Małgorzata Chmielewska i Adam ,,Nergal” Darski. Mosty należy budować, a nie palić, zwłaszcza w rodzinnym gronie, ale… jak widać- z rodziną najtrudniej o pewny grunt pod nogami.

9.

Miłość wymaga drastycznych środków. Szczególnie w bezsilnej obserwacji męki. Na pewnym podstawowym poziomie, na którym logika nie ma racji bytu, chcieliśmy, żeby tak było. To kwestia przekonań i szacunku. Miała przecież prawo godnie umrzeć.

10.

Kalendarz wybił datę 18 czerwca. Zegar wskazywał godzinę 00:25. Odpowiednio wcześniej zapaliłem gromnicę. Rozpoczęliśmy wtedy modlitwę. Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Nie minęło kilka minut, gdy chrapliwie po raz ostatni zaczerpnęła niewyraźny oddech. Wtedy zgasła. Twarz zastygła jej w bezruchu.

Nie płakałem. Miałem dość czasu, by oswoić się z rozłąką. Wierzę, że znalazła się w niebie, gdzie już nigdy nie doświadczy bólu i samotności.

 

16 przemyśleń nt. „Byłem świadkiem śmierci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *