Adam Kszczot w wirze pytań. Tramp pyta: Lekkoatletycznego wicemistrza świata i mistrza Europy.

screenshot_2017-05-04-11-08-38

„…największy przeciwnik siedzi w każdym z nas. (Tam głęboko). Nie dajcie mu wygrać.”- Adam Kszczot.

Postawiłem sobie cel, by otaczać się ludźmi, przy których nie będę musiał spinać dupy i wciągać brzucha. Stąd wywiad z- jak się okazało- inspirującym i przyjacielskim człowiekiem.

W rozmowie biorą udział:

O.T.- Oscar Tramp.- Smeagol polskiej blogosfery, który jako jedyny płaci za użytkowanie Facebook’a.

I Legenda- Araghorn polskiej lekkoatletyki:

A.K.- Inicjały championa Adama Kszczota, a przy okazji Armii Krajowej. Nie ma w tym przypadku.

Adam -członek Orlen Team– tuż po wywiadzie wysunął propozycję.

screenshot_2017-05-04-12-15-42

Trafił w sedno. Muszę przyznać, że pomysł przedni, ale wszystko w swoim czasie.

Tymczasem przejdźmy do meritum. Do rozmowy, którą podzieliłem na kilka bloków tematycznych.


W ramach wstępu delikatna rozgrzewka.

Kategoria Milionerzy:

Gdzie odbyły się MŚ, podczas których zdobyłeś wicemistrzostwo globu?

  1. a) Amsterdam
  2. b) Paryż
  3. c) Pekin

A.K.: Zdecydowanie odpowiedź: C.


Kategoria Empatia:

O.T.: Najsmutniejsze słowa, które usłyszałeś od drugiego człowieka?

A.K.: I tutaj pozdrowienia dla użytkownika z USA, nieco wyrwane z kontekstu, ale cała wypowiedź w podobnym tonie „ Szkoda, że cię Matka nie wyskrobała.”

Przytoczony przez Adama cytat idealnie wpasowuje się w tematykę poprzedniej publikacji. Oto ona:

Hejterów dopust Boży. Czemu ich lubię?

Obydwaj zgodnie przyznaliśmy, że najlepszą ripostą na zasieki krytyki nie są słowa, ale niepodważalny sukces. Knebluje usta internetowym konio-bójcom znacznie lepiej, niż taśma izolacyjna. Ha!

Ktoś? Coś?

Profesor Moriarty nazywany był Napoleonem zbrodni. Adam Kszczot- Napoleonem lekkoatletyki. Genialny strateg, który- w przeciwieństwie do oponenta Sherlocka Holmesa- odejdzie w chwale.


Kategoria Science fiction:

O.T.: Pytania tego rodzaju powoli stają się moim uzależnieniem. Wyobraź sobie, że jesteś w posiadaniu siedmiu smoczych kul z Dragon ball’ a. Jakie wypowiedziałbyś życzenie przed magicznym smokiem?

A. K.: Bardzo samolubne. Żeby każdy mógł odczuć na własnej skórze, z jak wielkim wysiłkiem wiąże się start na 800 m. Bez jakiejkolwiek taryfy ulgowej.

O.T.: Kiedyś wystartowałem na dystansie 400 m. Na finiszu puściłem pawia.

A.K.: To prawidłowe zmęczenie. (Śmiech.)


Kategoria: Kariera

O.T.: Jesteś jednym z najlepszych średniodystansowców w historii.

800 m. to Twój koronny dystans. Czemu akurat 800 m. ?

A.K.: Odpowiedź brzmi: trener Stanisław Jaszczak. Wziął mnie pod swoje skrzydła, zauważył potencjał i właściwie go ukierunkował, dopasowując mój profil do średnich dystansów. Czas pokazał, że miał rację. 

O.T.: Który medal znaczy dla Ciebie najwięcej?

A.K.: Pekin – srebrny medal Mistrzostw Świata.

Jeśli nie miałeś/-aś okazji zobaczyć finałowego biegu z MŚ w Pekinie, daję Ci możliwość poprawy. Ucałuj stułę i nie grzesz więcej.


Kategoria Studia:

O.T.: Zorientowałem się, że studiowałeś dziennie na politechnice Łódzkiej. To musiał być wycieńczający okres. Mogę to porównać do sytuacji Blogerów, którzy jednocześnie pracują i starają się publikować artykuły.

Powiedz, czy koledzy i koleżanki ze studiów nie czuli się onieśmieleni, że studiują razem z lekkoatletycznym championem?

A.K.: Mała korekta. Podczas studiów dopiero pretendowałem do sportowej elity.

O.T.: Pardon!

Mistrz nie dał się ubłagać. Dostałem kolcem po twarzy. Spojrzał na mnie i z powagą rzekł: Teraz jest znacznie lepiej.

Ha!

A.K.: Znajomi zawsze podchodzili do mnie z pozytywną energią. I przedtem, i później. Uczelni i kierunku także nie wybrałem w przypadkowy sposób. Chciałem znaleźć alternatywne rozwiązania, choćby w kontekście przyszłości. Politechnika Łódzka oferuje szeroki wachlarz możliwości, wspierając także ewentualny rozwój kariery sportowej. I na tym głównie mi zależało.


Kategoria Życie prywatne:

O.T.: W jaki sposób poznałeś swoją żonę- Renatę? Od razu zaiskrzyło, czy musiałeś zabiegać? Porównałbyś walkę o nią do najbardziej zaciętego biegu na 800m.?

A.K.: Poznaliśmy się w bursie szkolnej. Kończyłem już liceum, a ona przyszła na studia do Łodzi. Od razu wpadła mi w oko, ale cała historia jest na nieco dłuższą rozmowę. Nie ukrywam, że musiałem troszkę powalczyć. (Śmiech.)

screenshot_2017-05-05-10-36-06


Kategoria Sława

O.T.: Czy zdarza Ci się anonimowość, że ludzie nie poznają Cię na ulicy?

A.K.: Tak, dość często, ale znaczący przyrost zauważyłem po zmianie wyglądu.

screenshot_2017-05-04-11-14-03


Kategoria Piłka nożna:

O.T.: Czy nie uważasz, że zarobki piłkarzy to zaprzeczenie idei sportu ?

A.K.: Faktycznie, dysproporcja między dyscyplinami jest ogromna, ale nie jest łatwo walczyć o „solidnego kibica” (Nie mam na myśli pseudokibiców), kiedy media bardzo faworyzują piłkę nożną. Kwestia zarobków schodzi na dalszy tor. Wychodzę z założenia, że w kieszeń nikomu nie zaglądam. (Śmiech) 

O.T.: W takim razie rozmawiamy o kieszeniach naprawdę sporych rozmiarów.

A.K.: Kangury skaczą z zazdrości.

Ha!

O.T.: Dotarły do mnie słuchy, że zastanawiałeś się nad karierą piłkarza. Co odwiodło Cię od tych zamiarów?

A.K.: To plotka. (Śmiech.)

Szkoda. Adam Kszczot mógłby występować w kadrze Polski u boku- lub zamiast- Lewandowskiego.


Kategoria Praca:

O.T.: Twój fenomen w większej mierze zawdzięczasz talentowi, czy ciężkiej pracy? Domyślam się, że i jedno, i drugie. Zatem- w jakich proporcjach?

A.K.: Miejsce, w którym aktualnie się znajduję zawdzięczam talentowi. Bez niego nigdy nie pomyślałbym o sporcie w kategorii pracy i szeroko rozumianego stylu życia. Po juniorskim etapie kariery i pierwszych znaczących sukcesach- nadszedł czas bardzo ciężkiej pracy, która trwa i procentuje po dziś dzień.


Kategoria Plebiscyt:

O.T.: W 2014 r. w Przeglądzie Plebiscytu Sportowego zająłeś 12 miejsce. To było dość skandaliczne, wziąwszy pod uwagę, że zostałeś Mistrzem Europy w Zurichu i Halowym Wicemistrzem Świata w Sopocie.

Czy nie uważasz, że zestawienie najlepszych sportowców kraju ma więcej wspólnego z popularnością sportowca, niż z jego rzeczywistym poziomem w stawce?

A.K.: Aktualnie plebiscyt obejmuje- jak mówisz- popularność sportowców. Nie mam podstaw, by walczyć medialnie z piłką nożną lub sportami zimowymi. Niestety, zauważam coraz większą potrzebę pracy nad wizerunkiem na rynku marketingowym.


Kategoria Inspiracje:

O.T.: Kto jest Twoim idolem?

A.K.: Paweł Czapiewski – bardzo patriotyczne, ale prawdziwe.

Dla niezorientowanych: Paweł Czapiewski jest- już emerytowanym- średniodystansowcem, który zdobył brązowy medal Mistrzostw Świata w Edmonton w 2001 r.

O.T.: Ulubiony film?

A.K.: Chciałbym powiedzieć, że to: Ogniem i Mieczem, ale mój faworyt to Cast Away: Poza światem, bo największy przeciwnik siedzi w każdym z nas. (Tam głęboko). Nie dajcie mu wygrać.

O.T.: Oglądałem. Genialny film. Zdaje się, że z Tomem Hanksem w roli głównej. Ze swojej strony polecam film: Race. Biograficzny. O czarnoskórym biegaczu- Jesse Owensie, który utarł nosa Hitlerowi na IO w Berlinie w 1936 r.

A.K.: Namówiłeś. (Śmiech.)

O.T.: W ramach zakończenia- życzę ukoronowania kariery udanym występem w Tokio (IO 2020), a przede wszystkim wiernych kibiców, którzy- gdy się potkniesz- pomogą zachować równowagę.

A.K.: Dziękuję serdecznie za rozmowę. I jeszcze jedno. To był dla mnie zaszczyt rozmawiać z najlepszym polskim blogerem.

Ok. Ostatnie zdanie nie padło w rozmowie. Ha!

Niedożywiony intelektualnie- Oscar Tramp.

Podobne:

Tramp pyta- Dawida Kubackiego

14 przemyśleń nt. „Adam Kszczot w wirze pytań. Tramp pyta: Lekkoatletycznego wicemistrza świata i mistrza Europy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *